zdjęcie_szelek_typu_duch

Zdjęcie szelek typu „Duch”


Dostałem zadanie sfotografowania skórzanych szelek dla fotoreporterów. Zanim zabrałem się do fotografowania należało przemyśleć w jaki sposób pokazać przedmiot. Szelki można pokazać tradycyjnie na manekinie, modelu lub ewentualnie stosując technikę typu „Duch”. Wybór padł na ostatnią metodę. Zadanie wydawało się w miarę proste, ponieważ szelki Reporter Corio 35 wykonane są z dość sztywnej skóry, co powoduje że łatwo dają się modelować. A przynajmniej tak mi się wydawało :).

Pierwsze co musiałem zrobić, to podwiesić uprząż na żyłkach. W tym celu stworzyłem konstrukcję, do której mogłem podczepić szelki za pomocą „linek”. Pierwsza rama powstała z dwóch autopól i aluminiowej poprzeczki. Zawieszenie szelek na dwóch tylko żyłkach okazało się nietrafionym pomysłem – uprząż wisiała w sposób nienaturalny, a paski miały zbyt ostre krzywizny. Dlatego ustawiłem drugą ramę składającą się ze statywów oświetleniowych i poprzeczki. Dodanie dodatkowych punktów podwieszenia szelek zlikwidowało problem.
01

Produkt ułożony. Aparat zamocowałem na statywie i ustawiłem mniej więcej na wysokości szelek, tak by uzyskać neutralną perspektywę.

Aparat ustawiłem oczywiście na tryb manualny. Jako że korzystam ze światła błyskowego czas otwarcia migawki oscylował w okolicach czasu synchronizacji.
Przysłonę przymknąłem dość mocno aby uzyskać jak największą głębię ostrości. W moim przypadku parametry aparatu to ISO: 100, f: 18, 1/160s. Ogniskowa około 60mm (matryca DX), pozwoliła uniknąć poważnych zniekształceń perspektywy.

W myśl zasady fizyki „kąt padania światła równa się kątowi odbicia”, pierwszą studyjną lampę błyskową Jinbei DPs III 800 ustawiłem po lewej stronie fotografowanego obiektu. Na lampę zamontowałem softbox typu strip 35 x140 cm. Wykonałem pierwsze zdjęcie, ale efekt jaki uzyskałem nie był zadowalający. Światło odbiło się na skórze tworząc nieładne refleksy. Postanowiłem zwiększyć powierzchnie światła za pomocą powierzchni dyfuzyjnej. Pomiędzy lampą z softboxem a wcześniej zawieszonymi szelkami umieściłem półprzeźroczysty biały materiał (wewnętrzny dyfuzor blendy 5w1). Lampę przestawiłem tak aby uzyskać płaszczyznę światła świecącą gradientem. Wykonałem kilka kolejnych zdjęć testowych korygując moc lampy aż do uzyskania prawidłowej ekspozycji. Ostatecznie lampę ustawiłem na wartość 5,4 czyli 560Ws.
Nie jest nowością fakt, że światło padające z jednej strony na obiekt z drugiej jego strony tworzy cień, dlatego drugą lampę ustawiłem tak by efekt ten zniwelować. Lampa Jinbei MSN New 500 stanęła po prawej stronie szelek wypełniając cienie. Do modelowania światła ponownie wykorzystałem softbox typu strip 30 x 120 cm. Energię błysku lampy ustawiłem na 4,7 czyli 212,5 Ws
Trzecie źródło światła wprowadziłem w celu rozjaśnienia wewnętrznych części pasków oraz doświetlenia dolnej części uprzęży. Aby lampę umieścić przy samej podłodze, nisko pod uprzężą (światło skierowane po skosie w górę) potrzebowałem także statywu do zadań specjalnych – w tym przypadku świetnie sprawdził się niski statyw oświetleniowy (70 cm) typu piesek. Na lampę zamontowałem 17 centymetrowy garnek (czaszę) i jak w przypadku pierwszej lampy wykorzystałem dodatkowo materiał dyfuzyjny blendy zamocowany na specjalnym uchwycie do blend. Energia błysku ostatniej lampy Jinbei MSN New 300 ustawiona została na wartość 1,9 czyli niecałe 19 Ws.
Efekt uzyskany dzięki tym trzem lampom satysfakcjonował mnie na tyle, że poprzestałem na tej ilości. Zastanawiałem się co prawda nad mocniejszym doświetleniem tła, zrezygnowałem jednak z tego pomysłu, ponieważ srebrne metalowe uchwyty zlałyby się z tak jasnym tłem utrudniając dalszą obróbkę graficzną.

Poniżej cztery zdjęcia przedstawiające kolejno:
1. Efekt uzyskany z lewej lampy błyskowej
2. Efekt uzyskany z prawej lampy błyskowej
3. Połączony efekt dwóch lamp prawej i dolnej
4. Efekt końcowy

02 03
04 05

Dalszym etapem pracy nad zdjęciem była obróbka graficzna. Zacząłem od wycięcia szelek z tła i usunięcia pozostałości po żyłce podtrzymującej szelki. Poprawiłem delikatnie kolorystykę oraz krzywizny pasków i wykadrowałem obraz do pożądanych proporcji. A zresztą zobaczcie sami:

A oto efekt wszystkich zabiegów:
Corio 35

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *