Kompletny zestaw do fotografii produktowej oparty na stole bezcieniowym oraz dwóch punktach świetlnych to od lat sprawdzony standard w świecie e-commerce. Taki układ pozwala na uzyskanie w pełni powtarzalnych, ostrych ujęć przedmiotów, które idealnie prezentują się na aukcjach internetowych oraz w sklepach online. Choć konkretne modele lamp błyskowych i technologia zmieniają się na przestrzeni lat, to sama fizyka oraz rzemieślnicza zasada rozstawu świateł w studio pozostają niezmienne. Przeczytaj nasz praktyczny test studyjny, zobacz, jak krok po kroku ustawić parametry aparatu dla uzyskania odpowiedniej głębi ostrości i jak kilkoma sprytnymi ruchami w programie graficznym wyciąć produkt na idealnie białe tło.
Artykuł ten dotyczy konkretnego zestawu oświetlenia produktowego w postaci dwóch lamp CY100MR, stołu bezcieniowego oraz żarówki błyskowej. Niestety, w dniu dzisiejszym (po dwunastu latach od premiery tego tekstu!) opisany zestaw nie jest już dostępny w sprzedaży. Sam wpis nadal może jednak bardzo pomóc osobom, które są zainteresowane takim budżetowym kompletem do domowego studia.
Dokładnie taki sam, wydajny i tani zestaw możecie dzisiaj zmontować sami z aktualnej oferty sklepu. Wystarczy wykorzystać nowoczesne lampy studyjne FreePower Strobe 100 (100Ws), dobrać do nich stabilny stół bezcieniowy, np. mobilny model FreePower 60 x 100cm lub większy FreePower 70x140cm, a na tylną ramę wrzucić niezawodną żarówkę błyskową FreePower 45Ws o liczbie przewodniej 30.
Nasuwa się tu pytanie: „Czy to dobre rozwiązanie i czy za pomocą takiego budżetowego zestawu o mocy 100Ws można zrobić zdjęcia z odpowiednią głębią ostrości na potrzeby aukcji internetowych?”. Aby to sprawdzić, postanowiłem przetestować ten układ w praktyce. Oryginalna lampa CY100MR posiadała regulację do 1/8 mocy – dokładnie tak samo, jak współczesny model Strobe 100, więc zachowanie fotonów na stole będzie identyczne.
Na potrzeby testu wykonałem zdjęcie obiektywu średniej wielkości. Zestaw oświetleniowy rozstawiłem w sposób przedstawiony na poniższym zdjęciu.
Lewą lampę wykorzystałem jako oświetlenie główne. Ustawiłem ją pod kątem 45 stopni w stosunku do stołu bezcieniowego. Lampa ta, z zamocowaną parasolką dyfuzyjną 90 cm, pochylona była w dół i ustawiona na takiej wysokości, aby światło padało pod kątem około 45 stopni od góry produktu. Potencjometr tej lampy przekręciłem mniej więcej do połowy między wartościami 1/2 a 1 (czyli około 75Ws).
💡 Rzemieślnicza wskazówka: Jeśli masz problem z ogarnięciem, jak te ułamki i watosekundy na panelu lampy przekładają się na skoki przysłony w Twoim aparacie, koniecznie zobacz nasz osobny, kompletny poradnik:
Regulacja mocy błysku: Jak przeliczać EV na lampach studyjnych. Wyjaśniamy tam czarno na białym matematyczną relację światła docierającego na matrycę!
Prawą lampę ustawiłem mniej więcej w kontrze do lewej. Ustawiona była na takiej samej wysokości i z podobnym kątem nachylenia. Potencjometr tej lampy ustawiony był na wartość 1/2 (czyli około 50Ws). Żarówka błyskowa zamocowana na tylnej ramie stołu bezcieniowego skierowana była w dół na białe tło. Ponieważ nie posiada ona możliwości regulacji, wykorzystana została jej pełna moc. Obiektyw ustawiłem pod lekkim kątem (patrz zdjęcie nr 2). Do synchronizacji lampy głównej z migawką aparatu zastosowałem przewód PC. Pozostałe źródła oświetlenia synchronizowane były za pomocą fotoceli.
Zdjęcie poniżej wykonałem aparatem Sony A700, który ustawiłem w następujący sposób:
- przysłona f16,
- czas otwarcia migawki 1/125,
- czułość ISO 100.

Surowe zdjęcie prosto z aparatu wygląda całkiem dobrze i poprawnie – cienie są miękkie, a produkt zyskał odpowiednią bryłę. Jednak aby móc z powodzeniem wykorzystać je w profesjonalnej aukcji internetowej lub nowoczesnym sklepie e-commerce, niezbędna jest delikatna obróbka w programie graficznym. Praca na stole bezcieniowym dała nam idealny fundament, ale to cyfrowy pre-press i oczyszczenie tła zadecydują o finalnym efekcie premium.
W dalszej części tego artykułu opiszę dla Was krok po kroku – w formie poradnika – jak w ciągu zaledwie kilku minut poprawić wygląd tego kadru w programie Adobe Photoshop. Wykorzystamy do tego klasyczne, bezbłędne techniki oparte na maskach, które dadzą Wam stuprocentową kontrolę nad każdym pikselem obiektywu, bez zdawania się na niedokładne automaty AI.
Zaczynamy od powielenia warstwy „tło”, można to zrobić za pomocą skrótu klawiaturowego Ctrl + J (zdj. 1).
Kolejnym krokiem jest zaznaczenie całego obszaru zdjęcia poprzez skrót klawiaturowy Ctrl + A. Wokół zdjęcia powinny pojawiły się tak zwane „maszerujące mrówki” (zdj. 2). Z górnego menu należy wybrać zakładkę „zaznacz”. Po rozwinięciu się podmenu wybieramy „zakres koloru” (zdj. 3). Otworzy się menu funkcji „zakres koloru”. W górnej części menu znajduje się rozwijany pasek, który umożliwia wybranie zakresu kolorów do zaznaczenia (zdj. 4). Nie będziemy tu zaznaczać kolorów, tylko „światła”. Po wybraniu z rozwijanego podmenu świateł zatwierdzamy „OK” (zdj. 5 i 6).
Utwórz warstwę dopasowania „krzywe” (zdj. 8 i 9). Zaznacz miniaturę maski warstwy „krzywe” (zdj. 10).
Przechodzimy do trybu „szybkiej maski” za pomocą skrótu klawiaturowego Q. Wybieramy pędzel z twardą końcówką (wartość, jaką użyłem, to około 95-98%). Powiększamy obrazek do około 200-250%. Zamalowujemy pędzlem (czarnym kolorem) wszystkie te miejsca, których maska nie przykryła obiektywu. Po zamalowaniu obiektyw powinien zostać przykryty czerwoną półprzezroczystą maską (zdj. 12).
Wychodzimy z trybu szybkiej maski poprzez ponowne przyciśnięcie skrótu klawiaturowego Q.
Klikamy na „rączkę” w zakładce dopasowania (rys. 13). Za pomocą tego narzędzia rozjaśniamy tło poprzez kliknięcie na nim i przeciągnięcie do góry kursorem. Klikamy i powoli przeciągamy do góry do momentu wystarczającego rozjaśnienia tła. Następnie puszczamy przycisk myszy.
W zasadzie to już koniec. Mamy produkt na mocno jasnym tle. Ja dodatkowo za pomocą warstwy „balans kolorów” zmniejszyłem nasycenie koloru niebieskiego o siedem jednostek w stronę koloru żółtego.
Na powyższym przykładzie widać, że zestaw ten świetnie nadaje się do fotografii produktowej niezbyt dużych przedmiotów. Pozwala on na wykonanie prawidłowych zdjęć, a poświęcenie im kilku minut w programie graficznym ulepszy efekt końcowy.
📋 Przeczytaj również na naszym blogu:
-
Test FreePower Spotlight 40W – brzydkie kaczątko z wybitnym CRI!
(Sprawdź nasz rzetelny test kompaktowego króla kreatywnego mroku) -
Jak uzyskać idealnie białe tło w studio? Poznaj prawo odwrotnych kwadratów
(Odkryj tajemnice fizyki światła i dowiedz się, dlaczego tło uparcie wychodzi szare)
Dariusz Wójcicki
Fotograf produktowy z wieloletnim doświadczeniem studyjnym, specjalizujący się w wymagających materiałach i precyzyjnym modelowaniu obrazu. Jako wieloletni współpracownik zespołu Fripers.pl ma stały dostęp do najnowocześniejszych technologii oświetleniowych, co pozwala mu na nieustanne zgłębianie fizyki światła i testowanie granic sprzętu foto-video.
Swoją wiedzę teoretyczną przekłada na tysiące wykonanych sesji komercyjnych w łódzkiej przestrzeni studyjna.pl, gdzie realizuje projekty wymagające najwyższego rygoru technicznego.















