Niedawno w moje ręce trafił sterownik ze stajni Jinbei, oznaczony kolejnym numerem TR-Q8. Pierwsze moje skojarzenie: to jest smartwatch czy wyzwalacz? Elegancki, że można by go nosić na ręku. Ale jeśli posiada funkcjonalność swoich poprzedników, to może zamiast ręki lepiej użyć do niego aparatu.
Opis fizyczny urządzenia i pierwsze wrażenie
Po otwarciu pudełka zobaczyłem szary, sztywny futerał z napisem JINBEI, jakbym rozpakowywał biżuterię, a nie wyzwalacz. Efekt wizualny rewelacyjny, ale i funkcjonalny. Bezpieczne spakowanie wyzwalacza TR-Q8 podczas przenoszenia zapewne pozwoli dłużej cieszyć się świetnym wyglądem tego urządzenia.
Po otworzeniu futerału za pomocą suwaka błyskawicznego moim oczom ukazał się zegarek osadzony jak pierścionek z bursztynem w stylowym opakowaniu. Od razu wypowiedziałem: TAK!
Podoba mi się to!

Okazało się, że to nie pierścionek ani zegarek, a sterownik, wyzwalacz Jinbei TR-Q8 – następca jakże wielkiego i wygodnego w porównaniu TR-Q7II. Okrągła, szklana tarcza na wierzchu skrywa niewielki, lecz dla osoby takiej jak ja z wadą wzroku, czytelny wyświetlacz. Gdy wziąłem do ręki to urządzenie – bardzo lekkie i posiadające zwartą budowę – pomyślałem, że świetnie ułoży się na sankach nowych aparatów bezlusterkowych.

Pierwszy dotyk, ekosystem ekranu i gałkologia
Korpus urządzenia wykonany jest z satynowego tworzywa oraz szklanej tarczy. Stopka niestety również z tworzywa oprócz pinów, bo chemia mogłaby wyparować. Umówmy się jednak: jest to lekka konstrukcja, więc w jakimś stopniu pomysł broni się. Choć można to odebrać jako pierwszy minus, mam nadzieję, że ostatni. Stopka znana z wcześniejszych wyzwalaczy uniwersalna TTL – ja nazywam ją MULTITTL dla odróżnienia od uniwersalnej stopki manualnej z jednym pinem centralnym.

Korpus jest wyprofilowany w taki sposób, aby po zamontowaniu wyzwalacza na sankach aparatu tarcza była lekko pochylona w stronę fotografa. Z tyłu mamy trzy przyciski mechaniczne: włącznik, obok niego TEST, a pod nimi mechaniczna dźwignia odblokowująca urządzenie, by móc zsunąć sterownik z aparatu. Po prawej stronie znajdziemy osłonięty z dwóch stron bolec, jak w prawdziwym tradycyjnym zegarku, który można obracać w dwóch kierunkach oraz wcisnąć.
Urządzenie po wciśnięciu przycisku POWER prosi o potwierdzenie na wyświetlaczu, czyli mamy zabezpieczenie przed przypadkowym włączeniem. Pierwsze wrażenie: całość utrzymana w ciemnym klimacie z białymi podświetlonymi czcionkami i czerwonymi detalami. To może się podobać i mnie rzeczywiście się podoba. Wyświetlacz na środku pokazuje trzy grupy oświetlenia w poziomych paskach, zaznaczone na czerwony kolor A, B, C. Następnie widzimy wartość ustawionej energii błysku. Na końcu prostokąta wyznaczającego strefę grupy znajduje się informacja i przycisk do włączania lub wyłączania oświetlenia modelującego. Wszystko mega czytelne, nawet dla mnie. Nad grupami widzimy informację o rodzaju synchronizacji: pierwsza lamela, druga lub HSS. Nad nią informacja, w jakim kanale pracuje wyzwalacz. Po lewej stronie widzimy, ile energii pozostało. Na przeciw przycisk „GR ALL” pozwalający zaznaczyć na raz wszystkie grupy i dokonać korekty błysku dla wszystkich na raz (w dedykowanej wersji dla systemu Sony funkcja ta znajduje się na dole ekranu dotykowego, pomiędzy czerwonymi strzałkami). Muszę przyznać, że to przemyślane i czytelne, jak na fotograficzny smartwatch przystało.

Główna różnica prócz gabarytów i ogólnie fizyczności urządzenia w stosunku do poprzedników to dotykowy ekran. Tu działamy na zasadzie gestów, czyli przeciągnięć lub dotknięć w konkretną wyświetlaną informację. Standardowe kliknięcie w wyświetlaną funkcję włącza lub wyłącza ją, ale np. dotykając ekranu w części, gdzie wyświetlana jest energia błysku, a następnie przeciągając w lewo lub prawo, zmieniamy w łatwy sposób jej wartość. Klikając w literkę z symbolem grupy, przenosimy się do następnego podmenu grupy.
Warto rzetelnie rozłożyć na czynniki pierwsze funkcjonalność bocznej koronki, bo ten wyzwalacz radiowy skrywa genialne, fizyczne skróty. Gdy testujemy Jinbei TR-Q8 i jesteśmy na poziomie menu głównego, przekręcanie bolca (który ma bardzo przyjemne, fizycznie wyczuwalne skoki pozycjonowane – to typowy encoder) powoduje, że prostokąt odpowiadający za konkretną grupę zaznacza się białą ramką. Każdy przeskok koronki to zmiana sekcji grupy. Co ważne, jeśli z tego poziomu wciśniemy encoder, wartość energii błysku podświetli się na czerwono. W tym momencie, kręcąc koronką, możemy precyzyjnie zmieniać moc błysku. Ponowne wciśnięcie bolca zatwierdza wybór (wartość wraca do białego koloru), a encoder znów służy do przeskakiwania między sekcjami grup.
Prawdziwa magia personalizacji dzieje się jednak na tak zwanym „końcu” tej karuzeli w menu głównym. Gdy przekręcimy bolec za ostatnią grupę, trafimy na kafelek oznaczony jako „+/- GR”. Wciśnięcie encodera w tym miejscu przenosi nas do ukrytego podmenu – szachownicy z 16 literkami odpowiadającymi wszystkim grupom. Zasada działania jest genialnie prosta: jeśli litery są zakolorowane, oznacza to, że dana grupa jest aktywna i widoczna w menu głównym. Jeśli litera jest biała – grupa zostaje ukryta. Pozwala to błyskawicznie ograniczyć widok na ekranie tylko do tych lamp, z których aktualnie korzystamy w studio. Z tego podmenu wychodzimy klasycznym gestem, przesuwając palcem od trzech kropek po lewej stronie wyświetlacza do prawej.
A co się stanie, gdy zamiast klikania encodera wejdziemy głębiej za pomocą dotyku? Klikając na ekranie w literkę z symbolem grupy, przenosimy się do dedykowanego podmenu grupy. Tutaj możliwości sterowania znacząco się zwiększają. Energię błysku możemy teraz zmieniać na kilka sposobów: poprzez dotyk i przesuwanie na poziomej czerwonej osi energii błysku, dotykając wartości cyfrowej i przesuwając góra-dół, lub ponownie wykorzystując boczny bolec do kręcenia – zupełnie jakbyśmy nakręcali sprężynę tradycyjnego zegarka (o ile jeszcze ktoś pamięta o takim archaizmie). Możemy również zaznaczyć daną cyfrę poprzez kliknięcie w nią oraz za pomocą czerwonych strzałek po prawej stronie dokonywać nastawów.
W dolnej części wyzwalacza widoczne są dwa kafelki, tryb pracy urządzenia: manualny, TTL i SLP. Obok button pozwalający na włączenie lub wyłączenie światła modelującego. Jeśli przesuniemy palcem z prawej do lewej strony po tych kafelkach, przesuniemy je dalej, a naszym oczom ukażą się kolejne opcje: dźwięk i zoom.
Dodatkowa informacja: kafelek odpowiedzialny za światło modelujące zabiera nas do kolejnego podmenu, w którym możemy ustawić sobie włączenie/wyłączenie światła modelującego, włączenie światła modelującego proporcjonalnego, ustawienie mocy światła modelującego (jeśli nie jest włączone proporcjonalne) oraz zmianę temperatury barwowej. Z lewej strony wyświetlacza można zauważyć trzy kropki – jeśli dotkniemy ich, a następnie przesuniemy palec w prawą stronę, wyjdziemy z podmenu grupy do widoku głównego.
Zaawansowana konfiguracja systemowa i ukryte skróty
Pierwsze, co powinniśmy zrobić po włączeniu, a przed założeniem na sanki, to ustawienie, z jakim aparatem będzie współpracował sterownik. Jest to kluczowe do pełnej komunikacji z body ze względu na fakt uruchomienia odpowiednich pinów – wyjątkiem jest sterownik z multiinterfejsem do Sony, on obsługuje tylko ten jeden system. Aby dokonać tej ważnej zmiany, dotknij palcem wyświetlacz w jego dolnej części, a następnie przesuń palcem po ekranie w górę. Jesteśmy w zaawansowanych funkcjach. Pierwszą jej wartością jest wybór aparatu – gestem przesuwania po nazwie aparatu zmieniamy jej wartość. To jednak nie koniec. Kliknij w symbole strzałek, a przejdziesz do następujących funkcji:
- Freeze mode – włącz tryb mrożenia ruchu błyskiem. Specjalna technologia pozwala kosztem temperatury barwowej błysku skrócić jego czas trwania.
- Podświetlenie wyświetlacza – trzy tryby podświetlenia wyświetlacza.
- TTL do M – pozwala przenieść nastawy lampy z trybu TTL do manualnego.
- F-stop – liczba przysłon w regulacji energii błysku.
- Kolory detali – podświetlone domyślnie na czerwono detale w postaci strzałek i grup.
- Czas uśpienia – oszczędzanie energii po 15, 30 lub 60 minutach nieużywania. Można wyłączyć funkcję całkowicie.
- Automatyczne wyłączenie – całkowite wyłączenie sterownika po 60, 120 minutach lub wyłączenie tej funkcji.
- Sposób wyświetlania regulacji energii błysku – regulacja energii błysku może być wyświetlana w przysłonach od 1 do 10 i skokiem co 0,1 EV lub 1/1 – 1/512 również ze skokiem co 0,1 EV.
- Tryb komunikacji radiowej – do wyboru Boost lub Normal. Nowsze lampy wykorzystują tryb Boost, starsze Normal.
- Moc nadawania – do wyboru mamy dwie możliwości: pełny zasięg radia lub tryb nor, który oszczędza energię w zamian gdy pracujemy na małej przestrzeni.
- Język – możliwość wyboru języka wyświetlanych funkcji. Do wyboru angielski lub chiński.
- Przywracanie ustawień – powrót do nastawów fabrycznych.
Trzy kropki w górnej części wyświetlacza pozwalają na wyjście do poziomu wyżej – ten sam efekt można uzyskać, naciskając przycisk POWER. Ostatnie ukryte podmenu to gest, gdy będąc w menu głównym przeciągamy palcem z góry na dół. Zobaczimy 6 kafelków z symbolami:
- CH – do zmiany kanału.
- Sposób synchronizacji – błysku z migawką: pierwsza lamela, druga lub HSS (góra prawa strona).
- Sync-X – ograniczenie aparatu do możliwości ustawiania migawki tylko dla czasu synchronizacji, czyli maks 1/250s. Gdy ta funkcja jest wyłączona, a HSS jest włączony, sterownik pozwoli na synchronizację do 1/8000s.
- Kłódka – gdy klikniemy kłódkę, zablokujemy sterownik, a on przejdzie do menu głównego. Aby odblokować, po prawej stronie zamiast przycisku GR ALL pojawi się kłódka. Należy ją nacisnąć i przytrzymać. Gdy pojawi się napis UNLOCK, należy w niego kliknąć – sterownik się odblokuje.
- STBY – blokada wyzwalania błysku (tryb oczekiwania).
- Trzy pioruny – to tryb MULTI. Po wciśnięciu przenosi nas do ustawienia multibłysku i zaznaczenia, które grupy biorą udział w błysku. Standardowo trzy kropki pozwolą powrócić do poprzedniego menu.
TR-Q8 w praktyce studyjnej – backstage sesji
Teoria teorią, ale prawdziwym sprawdzianem dla każdego sterownika radiowego jest praca w wymagającym środowisku studyjnym. Aby sprawdzić uniwersalność systemu Jinbei, przygotowałem zaawansowany setup packshotowy. Zadanie było proste, choć wymagające technicznie: aparat Sony posłużył jako model, natomiast całe oświetlenie sceny i wyzwalanie lamp studyjnych Jinbei MSN kontrolowałem z poziomu korpusu Nikon zamontowanego na ciężkim statywie kolumnowym.



Sterownik bez problemu odnalazł się w tym wielosystemowym środowisku. Szybki rzut oka na parametry, błyskawiczna korekta energii na dotykowym ekranie OLED i system działał bez żadnych zacięć. Kompaktowa obudowa nadajnika TR-Q8 idealnie współgra z nowoczesnymi bezlusterkowcami, ale jak widać na kulisach sesji – na solidnym korpusie Nikona również prezentuje się nienagannie i zapewnia pewny chwyt oraz pełną czytelność parametrów nawet z dystansu.

🛠️ Bezprzewodowy system sterowania użyty w studio:
Do stabilnego zarządzenia błyskiem na planie zdjęciowym idealnie nadaje się prezentowany wyzwalacz radiowy Jinbei TR-Q8 z dotykowym ekranem OLED. Ten kieszonkowy nadajnik pozwala na bezprzewodową kontrolę grup i energii potężnych lamp studyjnych, takich jak seria Jinbei MSN PRO czy plenerowe generatory Jinbei HD MAX. Pełną ofertę automatyki radiowej oraz kompatybilnego oświetlenia znajdziesz od ręki w magazynie Fripers.pl.
Kluczowe cechy i specyfikacja techniczna
- Komunikacja radiowa: 2.4GHz w zakresie 32 kanałów oraz 16 grup zarządzania błyskiem.
- Dotykowy ekran: OLED o przekątnej 1,43″ z prostym interfejsem.
- Uniwersalna gorąca stopka: W pełni kompatybilna z aparatami marki Canon, Nikon, Fuji, Olympus, Panasonic.
- Obsługa trybów: Tryb TTL oraz synchronizacja błysku z krótkimi czasami HSS (do 1/8000s) i na drugą kurtynę.
- Zasilanie: Wbudowany akumulator litowo-jonowy o długim czasie pracy (ładowanie i firmware przez USB-C).
- Zasięg pracy: Do 80 metrów w otwartej przestrzeni.
- Wymiary i waga: Ultra kompaktowe 54 x 49 x 41 mm przy wadze zaledwie 48 gramów.
Kompatybilność z ekosystemem Jinbei
Wyzwalacz radiowy Jinbei TR-Q8 zapewnia pełną i bezproblemową współpracę z następującymi seriami lamp dostępnymi na rynku:
- Seria lamp błyskowych HD MAX: HD250MAX, HD400MAX, HD600MAX
- Seria lamp błyskowych Pilot III Pro: Pilot III 800 Pro, Pilot III 1200 Pro
- Seria lamp błyskowych MSN PRO: MSN 600 PRO, MSN 800 PRO, MSN 1200 PRO
- Seria lamp błyskowych DPX II: DPX-400II, DPX-600II, DPX-800II, DPX-1200II
- Seria lamp błyskowych DM II: DMII-3, DMII-4, DMII-5, DMII-6
- Pozostałe modele: Lampa błyskowa HD 610 Pro, Spark 400D, lampa reporterska HD-2MAX oraz lampa reporterska Hi-900.
Dariusz Wójcicki
Fotograf produktowy z wieloletnim doświadczeniem studyjnym, specjalizujący się w wymagających materiałach i precyzyjnym modelowaniu obrazu. Jako wieloletni współpracownik zespołu Fripers.pl ma stały dostęp do najnowocześniejszych technologii oświetleniowych, co pozwala mu na nieustanne zgłębianie fizyki światła i testowanie granic sprzętu foto-video.
Swoją wiedzę teoretyczną przekłada na tysiące wykonanych sesji komercyjnych w łódzkiej przestrzeni studyjna.pl, gdzie realizuje projekty wymagające najwyższego rygoru technicznego.
